
Песня Gram w zielone (jaram!) в исполнении Warszafski Deszcz - слушать онлайн в хорошем качестве или скачать трек в Mp3 бесплатно на ПК или телефон.
[Intro] O kurwa, to jest klasyk Numer Raz ciągle pali (Jaram, bo potrzebę czuję) Gram w zielone Gram w zielone, gram, gram w zielone, gram (Jaram, bo potrzebę czuję, czuję) [Zwrotka 1: Numer Raz & Tede] Ja wciąż numeruję, tu stoję, nie dubluję Na tle rośliny się kamufluję Bo jestem Numer Raz na dwa, niedobry wujek Ja nic nie obiecuję, bo z trawką wciąż obcuję Wciągam dym, potem go wydmuchuję Mam haj i pluję, czuję, halucynuję Moc reprezentuję Gram w zielone, bo to mnie rajcuje Mach dla ciebie, a ja odlatuję Więc daję mu je – liście zielone jak tuje Bo mnie ta moc wyjebuje Ja siedzę i hajcuję, sprawdzam, co rokuje Kompletnie super myśli, w czasie nie wędruję W tasie widzę brata, bo moro prześwituje Na blanta zeskakuję, rapuję Mózg się lansuje, warszawski styl preferuję Biorę zielone i blanta roluję Funkcjonuję, nie truję, rymuję Najpierw buduję, potem psuję Ładuję, palę, lunatykuję Kocham dym, więc się tym inhaluję Mach dla ludzi, których szanuję [Refren: Numer Raz & Tede] Więc: czy grasz w zielone? Gram, gram, gram Masz zielone? Mam, mam, mam Dasz mi zielone? Nie ma sprawy, dam Po dwa pięć za gram, bo mało tego mam [Zwrotka 2: Numer Raz & Tede] Numer Raz i Zero, o gówno mi nie chodzi Jestem tu wśród ludzi, nie nudzi mi się wcale Nie budzi i ostudzi, teraz tak mówię Bo palę, nie adaptuję i nie mówię "ale" Na niebie widzę fale, a może to są chmury? Lub koleżka, który Wsiadł do autobusu z liściem na głowie Palenie albo zdrowie... Wybór należy do ciebie To w głowę jebie, wiesz to – jesteś w potrzebie Nie wiesz, o co chodzi, oglądasz się za siebie Wszystko płynie jak chmury na niebie (Aha) Proszę ciebie, mam wielką potrzebę Zaliczam glebę, jestem tu z TDF-em Wchodzę w inną strefę To liga bluntowców tak jak NFL Prefer! Jeszcze raz i masz poker! Numer popa, pamiętasz młodą fokę?! Młoda foka, ja byłem w M-O-K, D-U-W Zero też jest tu, więc nie jestem zmęczony Blant jest skręcony, jesteś zaproszony Wielki skręt, e, jak tamte mikrofony Jestem już spalony, totalnie rozluźniony Patrz, mam ciut kabony Tam jest sklep otworzony, gramatyka to dla mnie zabobony No wiesz, Numer – jestem odurzony, więc... [Refren: Tede & Numer Raz] Grasz w zielone? Spoko stary, gram! Masz zielone? Nie ma sprawy, mam! Dasz zielone? Spoko stary, dam Po dwa pięć za gram, bo mało tego mam [Zwrotka 3: Tede & Numer Raz] Ja się nie przechwalam, bardzo się staram A co ty robisz?! Jaram, jaram, jaram, jaram Ja się nie przechwalam, bardzo się staram A co ty robisz?! Jaram, jaram, jaram Ja się nie przechwalam, bardzo się staram A co ty robisz, powiedz? Jaram, jaram Ja się nie przechwalam, bardzo się staram A co ty robisz, powiedz? Jaram! Coś mnie wciąż dręczy, łapię się poręczy Nie męczy mnie, mam to już za sobą Obręczy łapię się – ja osłaniam cię! Bo jestem Raz Numer, blantów konsument Skręt to mój amulet, nabijam się na bule Nabijam jak na szpulę, gadam, plotę i w ogóle Jestem koleżką z podwórka, nie królem [Przerwa: Tede] Żegnam cię czule! Żegnam cię czule! Ta Aa, i jeszcze raz [Refren: Tede & Numer Raz] Grasz w zielone? Spoko stary, gram Masz zielone? Spoko stary, mam Dasz zielone? Spoko stary, dam Dwa pięć za gram, bo mało tego mam Więc: czy grasz w zielone? Gram, gram, gram Masz zielone? Mam, mam, mam Dasz mi zielone? Po dwa pięć za gram, bo mało tego mam

